Dobra, chyba nie trudno się domyślić z jakiej okazji publikuje ten wpis. Długo myślałam nad tym, czy pisać coś z tej okazji. Zastanawiałam się czy po prostu nie wstawić postu z życzeniami na Facebooku, ale niestety moja mama nie ma Facebooka, więc życzenia by do niej nie dotarły. Ale za to subskrybuje ona mojego bloga przez email (za co bardzo ją kocham i wiele to dla mnie znaczy, nawet jeżeli na co dzień się do tego nie przyznaję). Tak więc postanowiłam życzenia opublikować we wpisie o tematyce, na której znam się najlepiej, czyli popkulturze.

Treść tego wpisu dedykuje wszystkim mamom, które być może się na niego natkną, ale przede wszystkim piszę go zmyślą o tej, która dla mnie zawsze będzie tą najlepszą pod słońcem.

Kochamy je za to, że wspierają nasze marzenia

Czasami podążanie za swoimi najbardziej skrytymi marzeniami potrafi być trudne, dlatego tak ważne jest posiadanie sojuszników, którzy będą nam towarzyszyć i wspierać nas w razie kryzysu. A jaki może być lepszy sojusznik od szczerze kochającej matki, która będzie w nas wierzyć w momentach, w których my sami zaczniemy wątpić? A skoro miało być też odrobinę popkulturowo to moje zdanie potwierdzę konkretnymi przykładami niczym w szkolnej rozprawce. Aczkolwiek mam nadzieję, że wpis ten nie okaże się nudny niczym szkolna okładka.

W każdym razie matka Jane (z „Jane the Virgin”) – Xiomara jest idealnym przykładem matki, która bez względu na wszystko wspiera marzenia córki o zostaniu pisarką, a w tym samym czasie ona sama jest wspierana przez swoją matkę w swoich marzeniach. Swoją drogą warto też wspomnieć, że sama Jane w pewnym momencie serialu zostaje matką i mimo tego, iż przeciwności losu wyrastają przed nią jak grzyby po deszczu, radzi sobie świetnie. W ogóle „Jane the Virgin” jest serią niezwykle ciepłą traktującą o rodzinnych relacjach i o tym, że nie ma znaczenia jak dziwna jest rodzina i ile rzeczy staje jej na drodze, najważniejsze, żeby trzymać się razem, a komunikacja potrafi być prawdziwym kluczem do sukcesu.

Oprócz Xiomary mamy jeszcze chociażby Bex z serii Disney Channel, która ze wszystkich sił wspiera córkę Andi w jej artystycznych aspiracjach. Jest też mama Deku z anime „Boku no Hero Academia”, która dzieli ze swoim synem wszystkie cierpienia, przez które musi on przechodzić w związku ze swoją odmiennością, która blokuje mu drogę do spełnienia swoich marzeń. No i jeszcze w całkiem nowym anime „Runway de Waratte” matka głównego bohatera wspiera jego marzenia jak tylko może, pomimo jej własnych problemów, jak choćby jej choroby, która nie powstrzymuje jej przed robieniem dla syna wszystkiego co zdoła.

Teraz za to chciałabym bardzo, ale to baaardzo i naprawdę z głębi serca podziękować mojej mamie, która ciągle wspiera mnie w moich aspiracjach i nigdy nie przestaje wierzyć w moje możliwości – Dla mnie jesteś więcej warta i bijesz na głowę wszystkie wymienione wyżej przykłady.

Za to, że akceptują nas takimi jakimi jesteśmy

Czasami zdarza się, że świat nie akceptuje nas w pełni takimi jakimi jesteśmy. Czasami chodzi o jakąś trywialną sprawę taką jak defekty w wyglądzie, a czasami o odmienną orientacji, bądź inne kwestie, które wyróżniają nas od innych, a nie wszystkim się to podoba. Nie ważne jednak o co dokładnie chodzi, brak akceptacji jest zawsze bolesny. Dlatego tak istotne jest czuć się akceptowanym przez najważniejszą osobę w naszym życiu. Kiedy świat obraca się przeciwko nam z niezrozumiałych dla nas powodów, mama staje po naszej stronie i nigdy jej nie opuszcza.

Tak jak Maryla w „Ani nie Annie” akceptowała barwną osobowość Ani, która choć tak cudowna i kochana, nie podobała się wszystkim. Tak jak Elsa w „Atypowym” nie puszczała płazem nikomu dyskredytowania Sama z powodu jego autyzmu. Jak w filmie „Just a question of love” oraz dramach „Love by Chance” i „HIStory2: Right or Wrong” matki głównych bohaterów zaakceptowały ich orientacje, a także partnerów z otwartym sercem, pomimo wrogo nastawionego świata.

A teraz ja chciałabym podziękować mojej mamie za znoszenie mojego trudnego charakteru. Gdybym była na miejscu kogoś innego, pewnie bym już dawno przywaliła samej sobie, ale ty zawsze miałaś do mnie cierpliwość nawet kiedy myślałam, że już gorzej być nie może. Także dziękuję za to, że bez żadnych pytań i wątpliwości zaakceptowałaś moją orientację. To był dla mnie naprawdę trudny okres i twoja akceptacja nie tylko wiele dla mnie znaczyła, ale sprawiła, że już teraz jestem w stanie w pełni się zaakceptować oraz być dumna z tego, kim jestem.

Za to, że stają w naszej obronie

Czasami stajemy na przeciw sytuacji, z którymi nie potrafimy sobie poradzić. Do pewnego momentu w życiu jesteśmy również za młodzi, aby wychodzić na przeciw pewnym sytuacjom. Wtedy na ratunek przychodzą nasze mamy, które broniły nas, odkąd byliśmy mali.

Na przykład tak jak mama Forresta Gumpa walczyła o jego edukację i oto, aby zawsze miał miejsce na świecie, który nie zawsze patrzy przychylnie na osoby nie obdarzone pewnym poziomem inteligencji, ale za to wielkim sercem zamiast niej. Tak jak Maleficent broniła Aurory, choć ta nie była jej biologicznym dzieckiem. W końcu w macierzyństwie chodzi o coś więcej niż więzy krwi. W przepięknej oraz wzruszającej animacji „Wilcze Dzieci” w zasadzie przez cały film oglądamy matkę walczącą o wszystko, co najlepsze dla swoich dzieci – małych wilkołaków, które stracił ojca, a teraz ich mama musi wychować je sama, choć jest tylko człowiekiem. Tak jak matka w „The Florida Project”, choć nie była ideałem, starała się zapewnić jakikolwiek byt swojej małej córeczce i trzymać ją z dala od błędów, które zdarzało jej się popełniać z przeróżnych powodów.

Chyba nikogo nie zdziwi, jeśli powiem, że w tym momencie także chciałabym podziękować mojej mamie. Jesteś wspaniała i doskonale zdaje sobie sprawę, iż prawie wszystko, co przyszło mi posiadać, mam dzięki tobie oraz twojej ciężkiej pracy. Jednym z moich największych marzeń jest odwdzięczenie się za to wszystko.

Za to, że uczą nas czym jest życzliwość

To naprawdę zadziwiające i przecudowne, że mamy pomimo wszystkich trudności, jakie im się przytrafiają, zawsze znajdują choć trochę życzliwości dla ludzi w okół. Nie tylko dają nam tym dobry przykład, ale także sprawiają dzięki temu, iż świat, w którym żyjemy, staje się piękniejszy praz bogatszy o miłość dla drugiego człowieka.

Idealnym przykładem myślę, że będzie matka sióstr w „Małych Kobietkach”, która choć nie była najzamożniejsza, zawsze znalazła coś czym mogłaby się podzielić z ludźmi w gorszej sytuacji. Nieco smutniejszym przykładem może być też matka głównego bohatera w „Jojo Rabbit”, która choć za swoją życzliwość zapłaciła wysoką cenę, jej syn do końca nie zapomniał wartości, których go nauczyła.

Za nauczenie mnie życzliwości wobec innych i nieoceniania po pozorach, dziękuję ci mamo.

Za to, że się dla nas poświęcają

A to akurat powód, który pewnie wielu z nas wolałoby żeby nie istniał. Mamy kierowane miłością często poświęcają dla swoich dzieci więcej, niż są wstanie. Czasami my jako dzieci czujemy z tego powodu poczucie winy, ale nie zmienia to faktu, iż często udaje nam się osiągnąć niektóre rzeczy właśnie dzięki tym poświęceniom i dlatego nie powinniśmy nigdy zapominać o tym, jak bardzo jesteśmy za nie wdzięczni, mimo iż niekoniecznie nam się to podoba.

Dziękuję mamo za wszystkie twoje niezliczone poświęcenia, ale życzę ci żebyś od tej pory mogła je ograniczyć i skupić się bardziej na swoich potrzebach. Ja wiem, że nie jest to łatwe, kiedy kolejny raz przychodzę prosić o pieniądze na nowe książki, a mnie trudno jest odmówić, ale od czasu do czasu powinnaś to zrobić.

A teraz na zakończenie chciałabym podziękować wszystkim mamom, które trafiły na ten wpis. Szczęśliwego Dnia Mamy!