W poprzednim roku mocno zaniedbałam oglądanie anime i ominęło mnie większość popularnych produkcji. Dlatego w tym roku postanowiłam być z nowymi seriami w miarę na bieżąco, jako że chciałabym od czasu do czasu naskrobać coś o anime na blogu. Swojego postanowienia udało mi się trzymać nawet bardziej niż chciałam. Obejrzałam w tym sezonie tyle produkcji, że pomyślałam sobie „Hej, a może by tak zrobić zestawienie podsumowujące od razu cały sezon?”. No i tak zrobiłam. Oto przed wami moje subiektywne (!!) podsumowanie sezonu anime zima 2020.

Kolejność nie jest przypadkowa. Zaczęłam od serii, które podobały mi się najbardziej, więc im dalej w dół tym gorzej, ale spokojnie. W tym sezonie nie natrafiłam na jakieś szczególnie tragiczne przypadki. Chociaż to chyba głównie dlatego, że jestem bardzo ostrożna i wybredna jeśli chodzi o dobieranie sobie anime do oglądania. Zbyt wiele razy się zawiodłam, żeby teraz znowu się męczyć z jakąś słabą produkcją. Zwłaszcza że nie specjalnie lubię porzucać serie, które już zaczęłam.

Jibaku Shounen Hanako-kun

Anime zima 2020 Jibaku shounen hanako kun

Opis

Yashiro ma niezdrowy zwyczaj zakochiwania się w chłopakach tylko ze względu na ich wygląd, a aktualnie jej wybór padł na chyba najbardziej popularnego chłopaka w szkole. Yashiro staje na głowie, aby jej obiekt westchnień ją zauważył. Pewnego dnia jej przyjaciółka opowiada jej plotkę o Hanako – duchu dziewczyny, który podobno spełnia życzenia i można go znaleźć w damskiej toalecie. Yashiro udaje się znaleźć ducha, ale okazuje się, że dziewczyna jest tak naprawdę chłopakiem, którego rzekoma umiejętność spełniania życzeń jest raczej marna.

Moja opinia

Wiem, że ten opis nie brzmi szałowo, pierwsze dwa odcinki również szałowe nie są, ale warto. To, co się później zadzieje, nieźle was zaskoczy. Generalnie zadziwia mnie jak to anime z „notice me senpai” nagle przeszło w „ciekawe, czy ten martwy chłopak, który mi się podoba ale się do tego nie przyznam, jest mordercą”. Kolejną sprawą jest przepiękny styl i grafika, której chyba w innym anime jeszcze nie widziałam.

W ogóle zdaję sobie sprawę, że pewnie wielu z was wyniosłoby na piedestał najlepszego anime sezonu „Dorohedoro”, które ja dałam na miejsce drugie. A to dlatego, że „Jibaku Shounen Hanako-kun” całkowicie mnie zaskoczyło. Nie wiedziałam czego się spodziewać po tej produkcji. Domyślałam się tylko, że pewnie będzie to taki paranormalny romans, i na dodatek przesłodzony. Do oglądania zachęciła mnie tylko grafika i dużo pozytywnych opinii, no i ciekawość oczywiście. Teraz nie żałuję zabrania się za to anime i myślę, że wy też nie pożałujecie.

Moja ocena: 8/10

Dorohedoro

Anime zima 2020 dorohedoro
Wiem, że to nie wygląda na zdjęcie, która nadaje się do przedstawienia ogólnego zarysu serii, ale uwierzcie mi, że świetnie opisuje ono klimat „Dorohedoro”

Opis

Miasteczko Hole jest zatęchłą dziurą, której mieszkańcy służą czarodziejom, którzy do Hole przedostają się za pomocą magicznych drzwi, za króliki doświadczalne. Kaiman pada ofiarą jednego z takich czarodziei przez co teraz ma jaszczurzą głowę i nic nie pamięta, a na dodatek w jego paszczy siedzi jakiś tajemniczy facet.

Moja opinia

Wiem, że z kolei ten opis brzmi bardzo dziwnie i tym razem samo anime także jest dziwne. Może nawet dziwniejsze niż opis. Jest też strasznie wciągające. Wszystkie odcinki obejrzałam dosłownie na raz, nawet nie zauważyłam kiedy. Nie jest to jednak seria dla każdego, bo występuje tu bardzo dużo naprawdę brutalnych momentów. Chociaż nie jest to najbrutalniejsze anime jakie widziałam (jakby ktoś się zastanawiał, najbrutalniejszym anime jakie oglądałam był chyba „Berserk”). W każdym razie wielbiciele czarnego humoru powinni się w tej produkcji doskonale odnaleźć. Po za tym, mimo iż opis brzmi absurdalnie, świat wykreowany jest naprawdę genialnie. Warto byłoby też wspomnieć, że jest to animacja 3D, więc jak kogoś to bardzo razi, może lepiej sobie darować, aczkolwiek uważam, że byłaby to strata.

Moja ocena: 8/10

Runway de waratte

Anime zima 2020 runway de waratte
Jak ja bym chciała mieć tą niebieską sukienkę…

Opis

Ojciec Chiyuki prowadzi agencję modelingową. Dziewczyna odkąd była mała marzyła, aby zostać modelką i wszystko wskazywało na to, iż jej marzenie się spełni. Niestety jednak wzrost Chiyuki zatrzymał się na 158 centymetrach, a to zdecydowanie za mało, by zostać profesjonalną modelką. Mimo tego dziewczyna nie zamierza się poddać, lecz z czasem determinacja dziewczyny słabnie, kiedy wszyscy na około powtarzają jej, że nie ma szans. Wtedy na jej drodze staje Ikuto – biedny kolega z klasy, w sekrecie marzący o zostaniu projektantem.

Moja opinia

Szczerze mówiąc nie spodziewałam się po tym anime właściwie niczego szczególnego, a już na pewno nie tego, iż właśnie ten tytuł będzie zamykał moje top 3 tego sezonu. Zacznę jednak, dla odmiany, od wad tej serii. Zawiera ona pełno schematów, a zastosowany w niej sposób prowadzenia historii widziałam już w mnóstwie innych animców. Bohaterowie zachowują się też raczej przewidywalnie. Jednak mimo tych wad „Runway de Waratte” udało się wywołać we mnie całkiem sporo emocji, a także sprawić, że w co poniektórych momentach siedziałam jak na szpilkach. Kolejną udaną kwestią jest zdecydowanie bardzo przyjemna dla oka grafika. Co prawda nie jest tak oryginalna jak w „Jibaku Shounen Hanako-kun”, ale daje radę. Po za tym stroje ukazane w serii potrafią naprawdę zachwycić i niektóre z nich sama nosiłabym z radością. Podsumowując, jest to miłe, całkiem wciągające, a do tego ładne anime, które zdecydowanie zaliczyłabym do tych z serii „feel good”.

Moja ocena: 7.5/10

Darwin’s Game

Anime zima 2020 darwin's game

Opis

Darwin’s Game to w skrócie gra na telefon, której rozgrywki polegające na pojedynkach na śmierć i życie toczą się w rzeczywistości. Nastoletni Kaname przypadkiem zostaje w tą grę wplątany.

Moja opinia

Za pewne nie tylko ja uważam, że opis zajeżdża niegdyś popularnym „Mirai Nikki”. No i po obejrzeniu anime stwierdzam, że nie tylko opis, bo trochę elementów podobnych się w „Darwin’s Game” pojawia. Jednak raczej obie te serie więcej różni niż upodabnia. Dla przykładu Kaname jest zdecydowanie bardziej kompetentny i mniej irytujący niż Yukki, a z kolei Shuuka ma jeszcze mniej osobowości niż Yuno, ale jest też mniej szalona. W sumie o tym anime mam do powiedzenia tylko jedno – jest bardzo wciągające i dobrze się je ogląda. Poza tym nie ma w nim raczej nic wybitnego, ani nic szczególnie nowego w świecie japońskiej animacji. Ot, przyjemna seria na leniwy wieczór.

Moja ocena: 7/10

Haikyuu: to the top

haikyuu

Opis

kolejny sezon popularnego anime o siatkówce.

Moja opinia

Powiem tak – poprzednie sezony podobały mi się bardziej i mam wrażenie, że jakość serii zaczęła w pewnym momencie spadać i coś się nie zapowiada żeby miało się coś zmienić w tej kwestii. W każdym razie da się oglądać i jestem niemal pewna, że fani „Haikyuu” zawiedzeni nie będą. Chociaż ja odrobinę jestem, bo zatrzymałam się na dziesiątym odcinku i jakoś nie mogę ruszyć dalej.

Moja ocena: 6.5/7

Somali to mori no kamisama

somali to mori Anime zima 2020
Dobra, jedną rzecz muszę temu anime przyznać – projekty postaci są śliczne.

Opis

Krainę, w której dzieje się cała akcja, zamieszkują najróżniejsze magiczne istoty, a ludzie są prześladowani i na skraju wyginięcia. Pewnego dnia golem, strażnik lasu, znajduje samotną ludzką dziewczynkę.

Moja opinia

Jeżeli w anime lubicie szybkie tempo akcji i lubicie kiedy jakaś seria wciągnie was tak, że dwa sezony jesteście w stanie obejrzeć w jeden dzień, nie jest to anime dla was, trzymajcie się od niego z daleka. Jego mocną stroną za to, jest urocza grafika, czarujący świat przedstawiony oraz trochę klimat kina drogi. Z całą pewnością więc kogoś ta seria oczaruje, ale niestety nie mnie. Stanęłam na dziewiątym odcinku i póki co nie mam ochoty zabierać się za kolejne.

Moja ocena: 6.5

Kyokou Suiri

kyokou suiri Anime zima 2020
Wiem, po zdjęciu wygląda jakby to było zwyczajne shoujo, ale przez moją niegdysiejszą słabość do szojek nie mogłam się powstrzymać przed wstawieniem go tutaj.

Opis

Kotoko Iwanaga w wieku jedenastu lat została uprowadzona przez youkai, które poprosiły ją o zostanie ich pośrednikiem pomiędzy światem zjaw, a światem ludzi. Dziewczyna się zgodziła, ale kosztowało ją to jej lewą nogę oraz prawe oko. Sześć lat później Kotoko nadal pomaga zjawom jako ich pośredniczka, kiedy dowiaduje się, że jej wieloletni crush, którego niedawno rzuciła dziewczyna, posiada pewną umiejętność, która może pomóc Kotoko w wykonywaniu jej obowiązków pośredniczki.

Moja opinia

Nie wiem, czy powinnam się wypowiadać, jako że obejrzałam tylko trzy odcinki, ale i tak to zrobię. Tylko wiecie, nie sugerujcie się zbytnio tym, co tutaj napiszę. Seria ta nie za bardzo mnie zachęciła do kontynuowania jej, ale z drugiej strony też mnie nie zniechęciła. Ot, taki przeciętniak, którego można obejrzeć z braku alternatywy, albo jak jest się akurat w nastroju na tego typu anime.

Moja ocena: –

Anime, których nie obejrzałam, ale wyglądają na warte uwagi

Tutaj zaznaczam raz jeszcze, że jest to subiektywne podsumowanie. Oznacza to, że poniższe anime są warte uwagi z mojego punktu widzenia. Zdecydowanie nie wykluczam też możliwości, iż pominęłam serie, która być może w waszym mniemaniu zasłużyła sobie na miano wartej uwagi. Jeżeli tak jest, śmiało napiszcie mi o tym w komentarzach.

Eizouken ni wa Te wo Dasu na!

Coś czuję, że jest to jedno z tych memogennych anime.

Asakusa Midori chce stworzyć anime, ale za bardzo się denerwuje, by zrobić pierwszy krok. Przez przypadek poznaje Mizusaki Tsubame, która marzy o zostaniu animatorem. Sayaka, przyjaciółka Midori, która ma smykałkę do zarządzania pieniędzmi, chce pomóc dziewczynom, by ich projekt się udał. Tak oto energiczne trio powoli dąży do urzeczywistnienia swojego „ostatecznego świata”! Opis wzięty ze strony shinden.pl

Itai no wa Iya nano de Bougyoryoku ni Kyokufuri Shitai to Omoimasu

Honjou Kaede zostaje zaproszona przez swoją przyjaciółkę Risę Shiramine do rozpoczęcia gry w VRMMO. Kaede bardzo boi się bólu, dlatego tworzy postać Maple, której daje maksymalną ilość punktów w obronę. Jak można się spodziewać, jej postać jest przez to słaba… Porusza się powoli, nie zadaje prawie żadnych obrażeń. Nawet zwykły królik stanowi większe zagrożenie od niej. Jednak z czasem dziewczyna zyskuje pewną umiejętność Obrony Absolutnej, a także Kontry, która działa na umiejętności specjalne. Teraz z jej nowymi umiejętnościami niwelującymi obrażenia Kaede wyrusza na przygodę! Opis wzięty ze strony shinden.pl

Id:Invaded

Ta grafika jakoś mnie nie zachęca.

Historia skupia się na genialnym detektywie Sakaido, który przez swoje czyny z przeszłości musi współpracować z policją, by pomóc im znaleźć zimnokrwistych morderców. Jednakże do rozwiązywania spraw detektyw będzie korzystał z systemu ID – wirtualnego świata, w którym wszelkie znane nam prawa fizyki nie istnieją. System nie jest idealny, gdyż za każdym razem, kiedy Sakaido połączy się z wirtualnym światem, traci prawie wszystkie wspomnienia. Jedynie pamięta imię pewnej dziewczyny, Kaeru, którą zawsze widzi martwą w tym zwariowanym świecie… Opis wzięty ze strony shinden.pl

+bonus – Krótkometrażówka sezonu Natsunagu!

Muszę przyznać, iż jest to wyjątkowo urokliwy plakat.

Natsuna Keyaki, uczennica z Tokio, odwiedza Kumamoto w poszukiwaniu przyjaciół, z którymi nie mogła się skontaktować po trzęsieniach ziemi w Kumamoto. Tam poznaje wyjątkową, miejscową ludność, a także energiczną gimnazjalistkę, Izumi. Tak zaczyna się szczera historia dojrzewania. Opis wzięty ze strony shinden.pl

A jakie anime wam podobało się najbardziej w tym sezonie? A może dopiero zabieracie się za serie z zeszłego sezonu, żeby je obejrzeć na raz?

Dajcie też znać, czy udało mi się wzbudzić w was zainteresowanie którąś serią.

Więcej wpisów z kategorii anime znajdziecie tutaj. To znaczy póki co za dużo wpisów tam nie ma, ale to się zmieni, obiecuję!

No a tym czasem, czekając na kolejne podsumowania sezonów (tak, będą kolejne) oraz inne posty o anime, możecie dać kluseczce lajka na jej Facebooku.