Już od dłuższego czasu chciałam naskrobać coś o tej animacji (wspominałam o tym z resztą w tym wpisie), ale ciągle odwlekałam to na później i później. W końcu jednak wzięłam się za siebie i oto stawiam przed wami moją opinię o bajce „Śnieżka i Fantastyczna Siódemka”. Lecz zanim przejdę do moich wrażeń i spostrzeżeń, chciałabym nakreślić wam nieco sytuację, która miała miejsce jeszcze przed premierą.

Oskarżenia o „body shaming

Kiedy wyszedł zwiastun do nowej animacji „Śnieżka i Fantastyczna Siódemka” to wiele osób nie było zbyt pozytywnie nastawionych. Animacji stawiano zarzuty takie jak na przykład „body shaming”. Z jednaj strony nie dziwię się temu, bo po zwiastunie nie do końca wiadomo było, w którą stronę bajka ma zamiar pokierować swój przekaz. Z kolei z drugiej strony, z tego samego powodu wypadałoby wstrzymać się z pochopnymi wnioskami do obejrzenia całego filmu.

Pewna nietrafiona akcja promocyjna…

Sprawę pogorszyło jednak wyjście pewnego filmiku promocyjnego. Generalnie chodziło w nim o to, że dwójka krasnoludków ląduje w domu Śnieżki, która nie wiedząc, że ma nieproszonych gości, zdejmuje część ubrań i czerwone pantofelki, które sprawiały, że była szczupła. Ukryte krasnoludki są w szoku, widząc jak szczupła dziewczyna nagle staje się delikatnie mówiąc nie-szczupła. Generalnie osoby odpowiedzialne za promocje bajki nie popisały się za bardzo tym filmikiem. Także trochę nie dziwię się, że tyle ludzi zaczęło wysnuwać negatywne wnioski dotyczące nadchodzącej animacji.

Teraz kiedy jest już po polskiej premierze, śmiało można stwierdzić, iż owe wnioski były raczej nie trafione. Animacja bardzo inteligentnie operuje realnymi problemami, które postanowiła udźwignąć na swoich barkach i, moim skromnym zdaniem, udało się.

Oprócz tego, że bajka zawiera w sobie bardzo ważny i potrzebny morał, to jeszcze bawiłam się na niej świetnie. No i całe szczęście, bo wyciągnęłam na nią w ciemno moją przyjaciółkę. Byłoby słabo, gdyby okazało się, że całe nasze zażenowanie podczas kupowania biletów na film dla dzieci poszło na marne. No ale nie poszło i właśnie dlatego piszę ten wpis. Mianowicie uważam, iż animacja ta zasługuje na większy rozgłos i uwagę. Mam więc nadzieję, że zachęcę kogoś do wybrania się na seans.

A jak to się ma do kdram?

A co do tytułu wpisu, jest to animacja koreańska. Fakt ten dla kogoś, kto ma regularnie do czynienia z koreańską popkulturą, będzie dosyć łatwy do odgadnięcia. Mi na przykład w niektórych momentach przypominały się pewne sytuacje z kdram. Generalnie da się wyczuć, że nie jest to europejska ani amerykańska animacja, chociaż ktoś, kto nie wie za dużo o Korei raczej nie zwróci na to szczególnej uwagi. Jednakże myślę, że fani kdram będą się na tej bajce całkiem nieźle bawić, no i pewnie wyłapią przy okazji jakieś powiązania z tym, co widzieli już w wielu seriach. Tylko oczywiście w nieco innej odsłonie.

Fabuła

Śnieżka i Fantastyczna Siódemka

Fantastyczna siódemka to grupka przystojnych bohaterów, którzy słyną z takich rzeczy jak zabijanie smoków i ratowanie księżniczek (tych ładnych rzecz jasna). Niestety (albo stety) pewnego dnia po pokonaniu pewnego smoka napotykają oni brzydką, zieloną czarownicę i ją również pokonują. Okazuje się jednak, że owa czarownica to tak naprawdę księżniczka wróżek, która w zemście rzuciła na nich czar. Mianowicie zamieniła ich w małe, zielone krasnoludki, a odwrócić ten czar może tylko pocałunek najpiękniejszej dziewczyny na świecie.

No i teraz przechodzimy do Śnieżki, która ma pewien problem. Mianowicie wszyscy mieszkańcy zamku łącznie z jej ojcem zniknęli w tajemniczych okolicznościach. Stoi za tym macocha Śnieżki, która okazała się być wiedźmą, a Śnieżka nieświadomie ukradła jej magiczne buty, które czynią ich właściciela wiecznie pięknym i młodym. Teraz dziewczyna musi odnaleźć fantastyczną siódemkę, aby pomogli jej oni ocalić ojca i pokonać złą macochę.

Animacja

Wizualnie film jest ładny i przyjemny dla oka. Obrazy natury są zrobione dobrze i całkiem szczegółowo.

Śnieżka i Fantastyczna Siódemka

Bardzo podobały mi się sceny latania. Te chmurki były naprawdę urodziwe. No może nie tak jak w „Jak Wytresować Smoka”, ale nadal miło się na to patrzyło.

Sceny walki chyba nieco stylizowane były na te z popularnych blockbusterów. Jak dla mnie wyszło to nieźle. Muszę przyznać, że siedziałam podczas tych scen z zaciekawieniem wyczekując tego, co zrobią bohaterowie.

Znane baśniowe motywy

Śnieżka i Fantastyczna Siódemka

To mi się chyba podobało w tej animacji najbardziej. Czerpie ona z naprawdę wielu znanych bajek, baśni czy legend. Wiem, że to nie pierwszy raz, kiedy ktoś robi coś podobnego, ale „Śnieżka i Fantastyczna Siódemka” robi to wyjątkowo dobrze. Nie tylko czerpie ona z tych rdzennych baśni i bajek, ale również z bajek, które czerpią z innych bajek na przykład jak „Shrek”. Tutaj co poniektórzy mogliby pomyśleć, że to przecież podchodzi pod plagiat. Otóż, nic bardziej mylnego. Animacja, owszem, czerpie ze znanych historii garściami, ale jednocześnie bardzo dużo faje od siebie, sprawiając, że nie jest to już tylko zlepek kultowych bajek, ale nowa, oryginalna historia.

Nasza Fantastyczna Siódemka

Śnieżka i Fantastyczna Siódemka

Tutaj chyba najbardziej doceniłam to, jak twórcy „Śnieżki i Fantastycznej Siódemki” wykorzystują znane nam motywy. No bo mamy Merlina, który jest takim trochę przywódcom owej siódemki. Mamy Artura, który z kolei nie może wyciągnąć Excalibura ze skały, przez co ma kompleksy. W skład naszej ekipy wchodzi też trójka konstruktorów o imionach Pino, Noki oraz Kio. Teraz połączcie sobie ich imiona w jedno.

Nieco większą zagadkę stanowią dwaj pozostali członkowie. W ich przypadku musiałam odrobinkę poszperać, żeby domyśleć się ich genezy. Także jeżeli chcecie doszukać się tych informacji sami, to przewińcie ten fragment.

Śnieżka i Fantastyczna Siódemka

Generalnie wydaje mi się, że ten rudy o imieniu Hans nawiązuje do „Jasia i Małgosi”, której tytuł w oryginalnej wersji brzmi „Hansel and Gretel”. Szczególnie pasuje do niego ta bajka, biorąc pod uwagę, że jego cechą specjalną jest talent kulinarny, co pewnie nawiązuje do domku wiedźmy zrobionego z słodyczy.

No i jeszcze zostaje nam Jack, który chyba ma być tym Jackiem z baśni. Już wyjaśniam o co chodzi. W angielskich wersjach baśni i legend jest bardzo dużo historii, których główny bohater ma właśnie na imię Jack. Postać ta zwykle słynie z lenistwa i egoizmu. Kolejnym pasującym elementem jest też fakt, że w jednej z tych historii nasz bohater otrzymuje w nagrodę od olbrzyma pelerynę niewidkę, której Jack ze „Śnieżki i Fantastycznej Siódemki” używa w walce. W polskiej wersji odpowiednikiem Jacka jest Jaś, bohater takich historii jak „Jaś Fasola”.

Wątek romantyczny

Śnieżka i Fantastyczna Siódemka

No i tutaj wrócę do tych podobieństw między animacją, a koreańskimi dramami. Nasz główny bohater Merlin jest niczym bohater z dram, poczynając od jego wyglądu, po nadludzką wytrzymałość. Wiecie, nieważne ile razy zostanie rzucony o skałę (taki bajkowy odpowiednik strzelanin w dramach), jeżeli główna bohaterka jest w niebezpieczeństwie, on i tak się podniesie.

Kolejną sprawą jest charakter Merlina, który na początku jest takim egocentrycznym hamem. Być może mówi wam to coś?

Śnieżka i Fantastyczna Siódemka

No tylko w tym wypadku nasz cham jednak potrafi być miły sam z siebie, a nie tylko dlatego, że zmienia go główna bohaterka. Więc nie jest do końca takim typowym chamem rodem z kdram.

Przechodząc już jednak do samego wątku romantycznego, jest on poprowadzony zaskakująco dobrze. Na początku z resztą relacja Merlina i Śnieżki przypomina bardziej komedie niż romans, to z czasem sytuacja zmienia się o 180°. W ogóle to przez sporą część filmu żadne z nich nie zna prawdziwej tożsamości drugiej osoby. Śnieżka jest przekonana, że Merlin jest małym, zielonym krasnoludkiem, a ten z kolei myśli, że dziewczyna jest miss piękności o idealnej figurze. To oczywiście prowadzi do wielu nieporozumień, zabawnych sytuacji etc. Wszystko to jest zrobione z wyczuciem i smakiem, no może z odrobiną cringe’u momentami, ale da się znieść. A jeżeli jesteście weteranami w oglądaniu kdram, to taka ilość z całą pewnością wam nie zaszkodzi.

Śnieżka i Fantastyczna Siódemka

Nie będę spoilerować zakończenia, ale powiem, że jest zrobione dobrze, a napisy końcowe przeurocze, więc nie zapomnijcie zostać dla nich trochę dłużej.

To chyba wszystko, co chciałam napisać o tej animacji. Jeżeli macie możliwość jeszcze wybrać się na nią do kina, to polecam, a jeśli nie to chyba pozostaje nam czekać. Kiedyś gdzieś na pewno będzie dostępna. Chyba…

No a jeżeli chcecie więcej treści związanych z kdramami, zapraszam do polubienia mojego fanpage’a na Facebooku.