Miałam zamiar wstawić ten wpis od czasu wyjścia trzeciego sezonu, ale jakoś tak wyszło, że publikuję go dopiero teraz. Mimo, że już trochę minęło, nie mogłam sobie odpuścić napisania o tej animacji. Jest ona moją ulubioną spośród tych dostępnych na netflixie, jak i poza nim (jeśli chodzi o seriale oczywiście). Fabuła jest naprawdę ciekawa, oryginalna i wciągająca. Świat przedstawiony jest cudowny i przepiękny, ale największym plusem są i tak wspaniale oraz umiejętnie wykreowane postacie. Po prostu widać, że twórca miał na to wszystko pomysł. Swoją drogą za „Smoczego Księcia” odpowiada ta sama osoba, co za animację „Avatar”. Jedną z niewielu wad stanowi za to nieco kiepska jakość animacji w pierwszym sezonie. Osoby odpowiedzialne jednak zdały sobie sprawę ze swojego błędu i od drugiego sezonu widać znaczną poprawę. Z resztą nie ma co dłużej przechwalać tej serii, więc przejdę do konkretów.

Fabuła

Przykra historia

Akcja dzieje się w krainie Xadii, która dawno temu podzieliła się na królestwa – magiczne królestwo Xadii zamieszkane przez elfy, smoki i inne magiczne stworzenia, oraz królestwo ludzi prawie pozbawione magii. Napisałam prawie, ponieważ ludzie nie mogąc używać pierwotnych źródeł magicznych, tak jak elfy, wynaleźli czarną magię. Aby nią władać trzeba było, oprócz wiedzy, poświęcić życie czegoś, co jest połączone z jakimś pierwotnym źródłem. W zależności od wartości ofiary, czar mógł być mniej lub bardziej potężny. Na przykład do przesunięcia jakiegoś lekkiego przedmiotu wystarczyłoby zgnieść roślinkę, a do uratowania kogoś na skraju śmierci, zabić rosłą łanię. Biorąc to pod uwagę, można się domyślić, dlaczego taki sposób rzucania czarów nie spodobał się smokom i elfom, które wygnały ludzi ze swojego królestwa. Te dwie rasy przez lata skutecznie, mniej lub bardziej, unikały siebie nawzajem, dopóki ludzie nie naruszyli terytoriów Xadii i nie zabili władcy smoków oraz nie zniszczyli jego jedynego jaja – smoczego księcia.

Nasi główni bohaterowie

Tutaj wchodzi Callum i Ezran. Callum jest przyszywanym synem obecnego króla, a jego matka (ostatnia królowa) nie żyje. Ezran jest jego młodszym bratem przyrodnim oraz synem obecnego króla, czyli także prawowitym następcą tronu.

Teraz za to na ekranie pojawia się Rayla – księżycowa elfka, która jest asasynką. Misją jej oraz jej współbraci jest zabicie króla i jego syna. A właśnie, warto dodać, że w owym momencie oba królestwa stoją na skraju wojny.

Plot twist

Wszystko się jednak zmieni, gdy przez szereg wydarzeń, nasza trójka bohaterów odkryje, iż jajo smoczego księcia wcale nie zostało zniszczone. Postanawiają więc zapobiec nadchodzącemu konfliktowi i oddać jajo jego matce.

Oczywiście to, co tutaj opisałam to tylko taka podstawa, na której opiera się cała seria. Później, albo i nawet wcześniej, pojawia się dużo więcej wątków. Wszystkie łączą się ze sobą w przekonywujący, a przede wszystkim sensowny sposób. W każdym razie, jeżeli chcecie wiedzieć więcej o fabule, lećcie oglądać „Smoczego księcia”, a nie czytacie jakiegoś bloga bez przyszłości. Jeżeli jednak już go obejrzeliście, lub nadal nie jesteście przekonani, zapraszam do dalszego czytania.

Piękny i wciągający świat

recenzja smoczego księcia

Świat wykreowany przez twórców, pomimo kiepskiej animacji, zachwycił mnie już od pierwszego odcinka. Od strony fabularnej jego historia totalnie mnie kupiła.

recenzja smoczego księcia

Od strony wizualnej też jest na co patrzeć. Wszystkie te magiczne stworzenia, w niektórych ujęciach naprawdę cieszą oko.

recenzja smoczego księcia

Co więcej wszystko ma jakąś swoją logikę, ponieważ czasami mam wrażenie, że ludzie myślą, że w gatunku jakim jest fantastyka, logika nie jest potrzebna. Otóż moi mili, nic bardziej mylnego. Nawet jeżeli świat, który kreujemy jest pełen magii, mitycznych stworów itd, itp. to musi mieć jakiś porządny fundament, który umocni jego wiarygodność, a więc owym światem muszą rządzić konkretne zasady. Twórcy „Smoczego Księcia” doskonale zdają się o tym wiedzieć, co można zauważyć w praktycznie każdym odcinku bądź wątku.

Postacie

O tak, to jest coś, co ostatecznie sprawiło, iż zakochałam się w tym serialu. Postacie są oryginalne, ale nie do przesady, ciekawe, zróżnicowane, mają swoje dobrze uzasadnione cele bądź motywy. Prawie za każdą z nich stoi jakaś historia, co czyni ich działania wiarygodnymi. Wiecie, dla mnie wszyscy twórcy kreują swoje własne postacie, ale tylko ci wybitni potrafią dać im życie.

No dobra, teraz to mi się wyrwało z górnolotnym cytatem, ale w sumie dosyć prawdziwym. W końcu każdy może sobie wymyślić jakąś tam postać, ale nie każdy jest w stanie zobaczyć jej historie, wszystko to, co ją ukształtowało, co wpłynęło na jej działania, cele, jakie są jej motywacje. Nie każdy jest w stanie zobaczyć nie tylko bohatera, ale także co za nim stoi. Nie każdy pozwala swoim postaciom decydować o sobie na własną rękę. Twórcy „Smoczego Księcia” nie tylko wykreowali osoby, które widzimy na ekranach, ale także tchnęli w nie życie i sprawili, że tak bardzo nam na nich zależy.

Callum

Callum
To zdjęcie to w zasadzie… cały Callum.

Jeden z głównych bohaterów „Smoczego księcia”. Mimo iż nie ma on praw do tronu, to wciąż musi wypełniać obowiązki księcia. Jednak zajęcia takie jak szermierka przychodzą mu z trudem i raczej nie jest to jego mocna strona. Zamiast tego woli spędzać czas w samotności, rysując. Jest też totalnie bezkonfliktowy, miły dla innych oraz otwarty. Nie rozumie dlaczego ludzie tak bardzo nienawidzą elfów i dlaczego jego przybrany ojciec zwyczajnie nie zakończy tej wojny.

Rayla

Rayla

Rayla jest księżycową elfką asasynką. Świetnie posługuje się bronią białą przez co jej pobratymcy pokładają w niej spore nadzieje, lecz ona jakoś nie pali się do zabijania niewinnych ludzi. To wszystko prowadzi do wykluczenia jej ze społeczności księżycowych elfów.

rayllum

To, co najlepsze w obu tych postaciach widać jednak dopiero, kiedy są razem. Ujawnia się wtedy ich sarkastyczne poczucie humoru, dystans do sytuacji, w której się znaleźli oraz przede wszystkim otwartość na to, co nieznane.

Ezran

Ezran - recenzja smoczego księcia

Młodszy, przyrodni brat Calluma i prawowity następca tronu. Chyba nie da się go nie lubić. Jest spostrzegawczy i sprytny. Na początku „Smoczego Księcia” wykorzystuje to, aby razem ze swoim towarzyszem Baitem (o nim zaraz) podkradać ich ulubione ciasteczka z galaretką. Warto też dodać, że świetnie idzie mu dogadywanie się ze zwierzętami, co będzie miało duży wpływ na rozwój serialu. W sumie, to jak tak na niego patrzę, nie dziwię się, czemu wszystkie zwierzęta tak go kochają.

Ezran - recenzja smoczego księcia
Od tego momentu byłam pewna, że będę kochać tą postać do samego końca.

Bait

Robal - recenzja smoczego księcia

W polskim tłumaczeniu nazywa się robal, co w zasadzie ma sens, gdyż „bait” oznacza przynętę, no a wiadomo, że robale to często używana przynęta. Poza tym przetłumaczenie tego dosłownie brzmiałoby bardzo głupio. Mimo to, ja wolę mówić Bait. Jakoś tak sobie zakodowałam w głowię i już. Wracając jednak do naszego cudownego robala, chyba nigdy nie spotkałam się z tak dobrze rozwiniętą postacią zwierzęcego towarzysza (zwierzęcy towarzysze, którzy nie są tak naprawdę zwierzętami, się nie liczą, np. Salem z „Sabriny, nastoletniej czarownicy”). Ewidentnie widać jego emocje i to dosłownie, ponieważ zmienia on kolory w zależności od tego, jak się czuje.

recenzja smoczego księcia - robal

W poszczególnych momentach jest to naprawdę urocze i trudno się nie przywiązać do takiego słodziaka, który jeszcze na dodatek posiada swoją własną osobowość. Nie wiem, co jeszcze mam tu napisać, więc niech powyższe obrazki mówią za mnie.

Claudia i Soren

recenzja smoczego księcia

Claudia i Soren to bardzo specyficzne i odmienne od siebie rodzeństwo. Są dziećmi królewskiego maga oraz doradcy Virena i łączy je jedynie to, iż oboje są bardzo dziwni.

Claudia

Claudia uczy się magii od swojego ojca i przez większość czasu żyje w swoim własnym świecie. Warto też dodać, iż podoba się ona Callumowi.

Soren

Soren za to nie należy do najbardziej kumatych. Dlatego zaraz pewnie pomyślicie „O matko, kolejna tępa postać mająca wnosić element komediowy do fabuły, ale jak zwykle tylko wzbudza irytację”. Otóż, nic bardziej mylnego. Kocham postać Sorena, mimo iż do tej pory bohaterowie poniżej przyzwoitego poziomu IQ byli przeze mnie mocno znienawidzeni. Ci, którzy trzeci sezon widzieli, powody moje znają zapewne. Jeśli zaś nie widzieli, zrobić to teraz powinni.

Wątki LGBT

Najpierw trochę ogólnie i bez spoilerów. Wątki LGBT występują w „Smoczym Księciu”. Nie rzucają się szczególnie w oczy i co jest jeszcze piękniejsze, postacie zdaje się w ogóle nie obchodzić, czy ktoś jest z osobą tej samej płci. W świecie „Smoczego Księcia” chyba nawet nie ma czegoś takiego jak orientacja seksualna. Związki homoseksualne są na równi z tymi heteroseksualnymi. Cieszy mnie to tym bardziej, iż jest to też serial skierowany do nieco młodszych widzów. Jak dla mnie twórcy odwalili kawał dobrej roboty. Mamy dzięki nim kolejną świetnie zrealizowaną reprezentacje w popkulturze. Zdaje sobie też, że gdyby nie chodziło o netflixa, ale na przykład kanał dla dzieci/nastolatków, byłoby to trudne do zrobienia. Chociaż ostatnio jeden z głównych bohaterów serialu Disney Channel użył otwarcie słowa „gej” w odniesieniu do samego siebie, więc być może już nie długo coś się zmieni w tej kwestii.

!Uwaga Spoilery!

rodzice Aanyi

Dobra, teraz czas na nieco dokładniejszą analizę. Zacznę może od wątku, który pojawia się już w sezonie 2 i w tym samym sezonie w zasadzie kończy się, gdyż mowa o postaciach, które podczas obecnych wydarzeń w serialu już nie żyją. Chodzi mi oczywiście o matki młodej królowej Aanyi. Dzięki ich historii dowiadujemy się, że śluby par jednopłciowych są w świecie „Smoczego Księcia” jak najbardziej normalne. Jednocześnie postać Aanyi zaprzecza wszystkim mitom, które twierdzą, że z dziećmi wychowywanymi przez homoseksualistów będzie coś nie tak. Dziewczyna ta wyrosła na dojrzałą i odpowiedzialną królową, która, tak jak swoje matki, troszczy się o swój ród.

Amaya x Janai

Teraz wątek, którego nie spodziewałam się chyba najbardziej, czyli Amaya oraz Janai (słoneczna elfka). O tym jak zaczęła się rodzić między nimi przyjaźń już wiemy, ponieważ wątek ten miał całkiem przyzwoitą ilość czasu ekranowego. Nie wiemy za to, jak dokładnie rozwinęły się między nimi romantyczne uczucia. To chyba jedyny minus tego wątku, ponieważ poza tym jestem w stanie w niego uwierzyć i bardzo chętnie zobaczyłabym jakieś sensowne jego rozwinięcie w kolejnym sezonie.

Runaan x Ethari - LGBT, recenzja smoczego księcia
*screams in fangirl* <3

No i wreszcie mój ukochany wątek. Po wszystkich teoriach jakie pojawiały się na temat życia miłosnego Runaana, myślę, że nie tylko mój. W trzecim sezonie okazuje się, iż opiekun Rayli ma męża i wcale się z tym nie kryje. Co więcej po śmierci jej rodziców, to oni razem ją wychowali. Dzięki temu wiemy, że w Xadii pary jednopłciowe również nie są niczym nadzwyczajnym. Dodam tylko, że postać Ethariego zdążyłam bardzo szybko polubić, pomimo krótkiego okresu w jakim się pojawiał, a scena pożegnania tej dwójki była piękna. No i teraz wiemy już, o co chodziło z naszyjnikami.

Sezon 3

Jak dla mnie najnowszy sezon był najlepszym do tej pory. Wszystkie wątki zostały sprawnie podomykane, ale jednocześnie zostawiono miejsce na niemal pewną kontynuację. Ja jednak kocham ten sezon nie tyle co za świetnie poprowadzoną historię, co za relacje Calluma i Rayli. Tyle osób modliło się chociaż o jeden pocałunek, a dostaliśmy ich aż siedem!

Rayllum
No nareszcie <3

Nie ma co, to była prawdziwa huśtawka emocjonalna. Chociaż przez większość czasu wywołująca raczej radość. Zwłaszcza podczas sceny, w której Ezran dowiaduje się o ich relacji. To było b-e-z-c-e-n-n-e. Kolejna sprawa to świetne budowanie napięcia wokół postaci Aaravosa. Oglądając, wiemy, że z jego strony czeka nas jeszcze sporo niespodzianek.

!Koniec Spoilerów!

Podsumowanie

  • Ocena sezonu 1: 7/10
  • Sezon 2: 7.5/10
  • Sezon 3: 8/10
  • Animacja: 7.5/10
  • Postacie: 8.5/10
  • Fabuła: 8/10
  • Ocena ogólna: 8/10
  • Ocena na Filmwebie: 7.9/10

A co wy sądzicie o nowym sezonie? Albo w ogóle o całej serii „Smoczego Księcia”?

Jeżeli chcecie być na bieżąco z moimi serialowymi wpisami, zapraszam do polubienia mojego fanpage’a na Facebooku.