W tym roku pierwszy raz wybrałam się na festiwal filmów animowanych w Gdańsku. Co prawda chciałam to zrobić też w zeszłym roku. Niestety nie udało mi się, ponieważ dowiedziałam się o istnieniu tego wydarzenia, gdy miałam już inne plany. Dlatego tym bardziej cieszę się, że tym razem mi się udało i mogłam zobaczyć część z prezentowanych animacji w kinie.

Moje plany vs rzeczywistość

Podczas tegorocznej edycji wytypowałam sobie 6 filmów, które chciałabym zobaczyć. Jak to zwykle bywa, nie wszystko poszło po mojej myśli. Udało mi się wybrać na tylko połowę z nich, głównie przez ograniczenia czasowe i finansowe. Mimo wszystko uważam, że to nie najgorszy wynik i jestem z niego zadowolona. Moimi wytypowanymi filmami były „Jeszcze dzień życia”, „Mirai”, „Iluzjonista”, „Słynny najazd niedźwiedzi na Sycylię”, „Trio z Belleville” oraz „Ciemny kryształ”. Ostatecznie byłam na drugim, trzecim, a także ostatnim filmie z listy. Nie rozczarował mnie żaden z nich.

Kino Watra

Pokazy odbywały się w kinie Watra, które znajduje się w domu harcerskim w Gdańsku Śródmieście. Zaraz obok teatru szekspirowskiego i galerii forum. Siedzenia były wygodne i dobrze rozstawione, co dla mnie jest bardzo ważne, gdyż jestem stosunkowo niska więc łatwo zasłonić mi widok na ekran. Dlatego zawsze w kinach studyjnych siadam w pierwszym rzędzie. Trochę denerwowało mnie, że duża część osób zaczęła przychodzić, kiedy film już się rozpoczął, ale to tylko taki drobny szczegół. Bez przedłużania, przejdę już do filmów, które tak mnie w tym roku zachwyciły.

Mirai

Data premiery: 11.06.2018
Reżyser: Mamoru Hosoda
Kraj: Japonia
Czas trwania: 1h 40min
Moja ocena: 7.6

filmweb

Opis

Anime to opowiada o chłopcu imieniem Kun, który do pewnego momentu wiedzie dzieciństwo idealne, a cała uwaga rodziców skupia się na nim. Wszystko się zmienia, gdy na świat przychodzi jego siostra – Mirai. Jako nowy członek rodziny, dostaje ona dużo więcej uwagi, niż jej starszy brat, który od teraz musi radzić sobie z nowo poznanym uczuciem zazdrości.

Perspektywa dziecka

Film był niezwykle trafny w swoich spostrzeżeniach. Widownia, łącznie ze mną, często wybuchała śmiechem, widząc na ekranie sytuację, którą w swoim życiu już kilka razy przeżyła. Zachowanie Kuna, choć może wydawać się niezwykle niegrzeczne i świadczyć o niewychowaniu, jest do bólu naturalne. Z naszej, „dorosłej” perspektywy ciężko nam to zauważyć, ale dzieci właśnie w ten sposób postrzegają w świat. W tym wieku owym światem są głównie rodzice, którzy nagle swoją uwagę przekierowują na kogoś innego. Z punktu widzenia chłopca, Mirai jest intruzem, który kradnie mu JEGO rodziców, czyli najważniejsze osoby w jego życiu. Film świetnie pokazuje drogę Kuna, którą przeszedł, aby zaakceptować i zrozumieć tę nową sytuację.

Dylematy rodzicielstwa

Cudownie pokazane są też postacie rodziców, którzy nie są idealni i tak, jak wszyscy, popełniają błędy. Mimo to, bardzo się starają, aby zapewnić swoim dzieciom jak najlepsze dzieciństwo. Często targają nimi wątpliwości. Martwią się, czy aby na pewno są dobrymi rodzicami. Jednocześnie film pokazuje, jak wydarzenia z dzieciństwa wpłynęły na ich sposób wychowywania dzieci.

Mirai, dylematy rodzicielstwa festiwal filmów animowanych

Mama Kuna jako dziecko

„W bałaganie jest zabawniej”

Słowa te wypowiada dziewczynka, która później już jako matka, zmaga się z podobnym podejściem swojego syna. Równocześnie boli ją krzyczenie na własne dziecko, które jednak musi się czegoś nauczyć.

Ładna animacja

Mirai, festiwal filmów animowanych

Muszę też pochwalić samą animację, którą świetnie się ogląda i tym samym, bardzo umila to seans. Dobrze dobrane kolory i lekka kreska naprawdę nieźle wpasowują się w klimat filmu.

Dla kogo?

Animacja ta jest zalecana raczej dla nieco starszych już widzów, ponieważ młodsi odbiorcy mogliby nie do końca go zrozumieć, a także nieźle wystraszyć się sceny na stacji.

Iluzjonista

Iluzjonista festiwal filmów animowanych
Data premiery: 16.02.2010
Reżyser: Sylvain Chomet
Kraj: Francja, Wielka Brytania
Czas trwania: 1h 20min
Moja ocena: 7.5

filmweb

Opis

Film opowiada o mężczyźnie, którego kariera iluzjonisty powoli dobiega końca. Prawie nikt nie przychodzi na jego występy, a pieniędzy na utrzymanie ma coraz mniej. Postanawia wyjechać do prowincjonalnej Szkocji, gdzie zatrzymuje się w wesołej, wiejskiej karczmie. Tam poznaje dziewczynkę, a raczej już nastolatkę, która pracuje jako pomoc domowa i, ku zaskoczeniu głównego bohatera, wierzy w jego sztuczki. Nasz iluzjonista, pod wpływem dawno zapomnianych emocji, postanawia nie wyprowadzać jej z błędu.

festiwal filmów animowanych

Brak dialogów

Jest to film bez dialogów. To znaczy, czasami ktoś coś burknie, albo wybełkocze, ale dialogów jako takich brak. Powoduje to, iż jest troszkę trudniejszy w odbiorze, także dzieci na nie ma co na niego zabierać. Jest to animacja dla dorosłych, również ze względu na nieco cięższą tematykę, która byłaby niezrozumiała dla młodszego widza.

Niezwykły klimat

Pierwszym, co zachwyciło mnie podczas seansu, był cudowny klimat. Po części osiągnięty, dzięki lekkiemu, oryginalnemu stylowi animacji, a po części dzięki nastrojowej muzyce. W każdym razie, pomimo niespecjalnie porywającej fabuły, seans wspominam jako naprawdę przyjemny, właśnie dzięki klimatowi filmu.

Zabawa i tragedia

pusta sala na występie iluzjonisty

Patrząc powierzchownie, animacja ta może wydać się całkiem wesoła. Pojawia się w niej wiele zabawnych sytuacji. Czasami dla widzów o odrobinę specyficznym poczuciu humoru, ale jednak. Podczas seansu wielokrotnie słyszałam śmiejącą się widownię, lecz gdy spojrzy się troszkę głębiej, film ten jest niezwykle depresyjny. Życie głównego bohatera to seria nieustannych nieszczęść. Jego kariera podupada, a wszystkie próby znalezienia innego zarobku, kończą się fiaskiem. Także raczej nie jest to kino z rodzaju „feel good”.

Co ja wyniosłam z tego filmu?

Sympatii wśród większości pewnie nie wzbudzi dziewczynka, która podstępem dostała się pod opiekę iluzjonisty. Nieustannie pragnęła dostawać więcej i więcej. Ja jednak jej za to nie winię, ponieważ to nie jej wina. Ona naprawdę była przekonana o zdolnościach magicznych swojego opiekuna. Co prawda, gdyby zainteresowała się jego problemami bardziej, porzucając na chwilę egoizm, domyśliłaby się prawdy. Sam tytułowy bohater również nie jest bez winy. Zaślepiony posiadaniem choć jednaj osoby, która go podziwia, nie był w stanie zebrać się w garść i zakończyć tę farsę. Choć na początku filmu widzimy, jak próbuje tego dokonać, lecz były to starania raczej nieudolne i niewystarczające.

Myślę jednak, że każdy z nas czasami jest przekonany, iż inni są nam w stanie dać więcej niż mają. Z kolei czasami to my chcemy dać komuś więcej, niż jesteśmy w stanie. Nie ważne o jaką relację chodzi, czy to rodzic z dzieckiem, rodzeństwo, przyjaciele, para, czy małżeństwo. Nie ważne, czy chodzi o pieniądze, czas, uczucia. Czasami po prostu oczekujemy od innych za dużo, a niekiedy sami, jak ten iluzjonista, próbujemy spełnić nieosiągalne oczekiwania innych.

festiwal filmów animowanych dwóch iluzjonistów

Iluzjonista

„Les magiciens n’existent pas”

Ciemny Kryształ

Festiwal filmów animowanych Ciemny kryształ
Data premiery: 17.12.1982
Reżyser: Jim Henson, Frank Oz
Kraj: USA, Wielka Brytania
Czas trwania: 1h 33min
Moja ocena:
7.3
filmweb

Opis

Ostatni spośród swojej rasy – gelfling Jen został wychowany przez tajemniczą rasę mistyków. Po śmierci swojego mentora, musi wyruszyć w podróż, aby znaleźć zaginiony odłamek ciemnego kryształu, który tysiąc lat temu pękł podczas wielkiej koniunkcji. Problem w tym, że nie do końca wie, co ma z tym odnalezionym fantem zrobić.

Kukły

Jest dosyć nietypowa animacja, gdyż zrobiona została za pomocą kukieł/lalek. Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu spodoba się taki styl. Mnie jednak urzekł on niemal natychmiast. W ogóle dla mnie stare filmy mają w sobie to coś. Może nie są to super efekty komputerowe, ale właśnie to, w jaki sposób obchodzą one niedogodności techniczne, niezwykle mnie fascynuje.

Zachwycający świat przedstawiony

Animacja ta może fabułą na miarę Oskara poszczycić się nie może, ale kiedy mowa o wykreowanym na jej potrzeby świecie, to króluje nad innymi produkcjami. Szczególnie zachwyciły mnie flora i fauna tej krainy, czyli wszystkie te magiczne stworzenia i rośliny. Nie występują tylko jako tło, ale stanowią integralną część historii (na przykład taki fizzgig).

Festiwal filmów animowanych Kira ciemny kryształ

Niezwykle barwne i świetnie wykreowane postacie bardzo dobrze się w ten świat wpisują. Moim osobistym faworytem wśród nich była Aughra. Swoje już na świecie przeżyła i nie boi się mówić, co jej ślina na język przyniesie. Sami skeksici są też nieźle wykonani. Podczas seansu widz zaznajamiany jest z tym, jak działa ich zepsute i skorumpowane społeczeństwo. Momentami zaczynałam im nawet współczuć. Jen i Kira, czyli główni bohaterowi, wypadają przy tym nieco blado, ale ich postaci też bardzo łatwo jest polubić.

Liczne symbole i interpretacje

Podczas oglądania można odnaleźć w tej animacji naprawdę pokaźną ilość symboli, a także motywy znane nie od dziś. Przykładem może być dualizm, ukazany przez rasy skeksitów i mistyków. Dzięki temu film ma wiele różnych interpretacji, które zależą głównie od perspektywy odbiorcy.

A co wy o tym sądzicie?

To by było na tyle z mojej strony. Chętnie poczytam waszych relacji z festiwalu, niekoniecznie tegorocznych, a jeżeli nigdy na nim nie byliście, to czy planujecie to w przyszłości zmienić. Wszelkie opinie dotyczące filmów bądź samego wpisu również są bardzo mile widziane.

Link do oficjalnej strony festiwalu – http://www.mffa.pl/

Przy okazji zainteresowanych większą ilością filmów, zapraszam do przeczytania innych moich wpisów z tej kategorii – film

No a jeżeli interesuje was więcej tego typu relacji, zapraszam do polubienia mojego fanpage’a na Facebooku.