Okej, napisałam już ogólnie o wszystkich dramach, jakie obejrzałam w tym roku. Teraz pozachwycać się nad tymi, które wyjątkowo zapadły mi w pamięci. Przy opisach dram, będę się trochę powtarzać, ale co tam. Za to w tym wpisie zamiast na własnej opinii postaram się skupić, na powodach, dla których według mnie dana drama zasłużyła na miejsce w moim top 5 dram BL 2019.

Nie wiem dla czego, ale mam słabość do robienia tego typu rankingów. Z jakieś powodu lubię wszystko, co widziałam w danej kategorii, przekształcać w rankingi. Swoją drogą, dlatego też na blogu pojawi się wpis z rankingiem musicali, które widziałam w tym roku. No ale cóż, niektórzy blogerzy mają liczby i statystyki, no a ja mam rankingi.

1. The Untamed

The Untamed top dram BL 2019

Opis

Wiecie co? Jestem jednak leniwą kluchą i daruję sobie kolejną próbę opisania tej misternej fabuły. Jeżeli żyjecie pod kamieniem jakimś cudem nie wiecie, o czym jest to arcydzieło, tutaj macie bardzo przejrzysty i ciekawy wpis Gosiarelli. Tak, znowu to robię. Przykro mi, ale fabuła tej dramy naprawdę wymaga nie lada gimnastyki, żeby ją komuś sensownie wyjaśnić i nie zaspoilerować.

Dlaczego na miejscu pierwszym?

Aktorstwo

No wiem, głupio tak zaczynać zestawienie dram BL, tytułem, który w zasadzie BL nie jest. Chociaż jak dla mnie to nie jest nim tylko w teorii, ponieważ Xiao Zhan i Wang Yibo tak pięknie pokazali swoją grą uczucia dwójki głównych bohaterów, że w zasadzie ciężko mieć wątpliwości co do charakteru ich relacji. No właśnie, gra aktorska. Coś, czego ostatnio trochę mi brakuje w niektórych seriach, a tutaj stała na poziomie niejednej amerykańskiej, czy europejskiej produkcji. Wracając jednak do kwestii BL oraz tej nieszczęsnej cenzury. Muszę przyznać, że jakkolwiek nie chciałabym zobaczyć pocałunku głównej pary, to muszę przyznać, że cenzura wyszła jej na dobre. Zanim wyjdziecie na ulice z pochodniami i widłami, przeczytajcie proszę najpierw, co mam do powiedzenia.

Głęboka i wyjątkowa relacja

Po pierwsze ich relacja nabrała dzięki temu pewnego rodzaju głębi. Ciężko mi to wyrazić słowami, ale mam wrażenie, że zyskała ona charakter wykraczający poza relację czysto fizyczną. Twórcy oraz aktorzy musieli się nieźle nagimnastykować, aby pokazać ją jako romantyczną, nie mogąc pokazywać zbytniego kontaktu fizycznego, ani nawet używać słów z tym związanych. Tutaj dochodzimy do mojego drugiego argumentu, czyli tego, że dzięki cenzurze, w dramie jest wiele momentów, w których widz musi trochę pomyśleć, aby posklejać fakty. Nie ma nadmiernej ekspozycji, dzięki czemu możemy niektóre rzeczy dopowiadać sobie sami. Jest też dużo scen, które dosłownie wyglądają jak puszczanie oczka przez twórców do osób, które czytały nowelkę. Na przykład wstążka, powód, dla którego Lan Zhan rozpoznał Wei’a, czy chociażby ich piosenka. W ogóle to odczuwam niemały podziw dla twórców, którzy w kraju pełnym cenzury, stworzyli dramę o dwóch szczerze kochających się facetach, nie łamiąc przy tym zasad tego kraju. Mam nadzieję, że Chiny któregoś dnia darują sobie tą cenzuralną nagonkę.

Fabuła

No ale dobra, wracając do powodów, dla których ta drama jest u mnie na pierwszym miejscu, największym z nich jest fabuła. Nie widziałam jeszcze tak dobrej fabuły w prawie żadnym BL. Normalnie aż mam ochotę przerzucić się na chiński bromance, jeżeli każdy z nich ma fabułę na poziomie The Untamed.

2. HIStory3: Trapped

HIStory3: Trapped top dram BL 2019

Opis

Mamy sobie takiego cringe’owego policjanta Shao Fei’a, którego ceniona seniorka zmarła w strzelaninie cztery lata temu razem z liderem gangu. Gangu, którego obecnym liderem jest stalkowany przez naszego policjanta Tang Yi. Później okazuje się, że w zasadzie mają oni wspólny cel, a sprawa sprzed czterech lat sama się nie rozwikła, no więc trzeba iść ze sobą do łóżka zacząć działać razem.

Dlaczego na drugim miejscu?

Powiedziałabym, że to znowu ta nieszczęsna fabuła, ale oprócz tego drama ta ma w sobie coś więcej. Nie boi się unikać trudnych tematów. Główni bohaterowie ponoszą konsekwencje swoich wyborów. Nie ma wciśniętych na siłę cudów. Tang Yi nie wybacza nagle i magicznie mordercy swojego przybranego ojca. Po za tym jemu samemu również przyszło ponieść karę, za swoje czyny. Seria nie stara się na siłę chronić swoich bohaterów przed rzeczami takimi jak gwałt, samobójstwo, więzienie. Przecież wiadomo, że policjant i gangster żyją w sposób, w jaki żyć im przyszło. Żadna magia tego nie zmieni. W końcu to tak zwana brutalna rzeczywistość. I mimo tego wszystkiego, tytuł ten nie stara się być super mroczny i przez cały czas poważny. Pojawia się dużo zabawnych, czy uroczych przerywników, także trafionych w punkt. To czyni „Trapped” bardzo unikalnym na tle innych BL.

3. Tharntype

Tharntype top dram BL 2019

Opis

Type nienawidzi gejów i magicznym trafem okazuje się, że jego współlokator jest przystojny i dobry w łóżku gejem. Później oczywiście okazuje się, że każdy z nich niesie pewien bagaż emocjonalny, z którym nie do końca sobie radzi.

Dlaczego na trzecim miejscu?

Po pierwsze kreacja postaci Gulfa (Type), który zaprezentował nam całkiem zacny pokaz aktorskiego kunsztu, że tak to podniośle określę. Niektóre emocjonalne sceny w jego wykonaniu naprawdę łapią za serce. Głównie dla tego, iż są cudownie autentyczne, a szczególnie emocje wymalowane na jego twarzy, a także cała gestykulacja i mowa ciała. Mam nadzieję, że zobaczymy Gulfa w nowym projekcie w niedalekiej przyszłości.

Po drugie seria oscyluje wokół tematów takich jak molestowanie, gwałt, strach przed porzuceniem, homofobia, brak zaufania, przyjaciele psychopaci itd. Muszę przyznać, że robi to całkiem umiejętnie. Nie zawsze, ale w większości przypadków drama trafia w punkt. Ukazuje te problemy nie osądzając, ale jednocześnie nie usprawiedliwiając nikogo. Dlatego właśnie według mnie zasłużyła sobie na miejsce w tym zestawieniu. Po za tym to moja subiektywna lista więc nikt nie ma tutaj nic do gadania. No chyba, że chcecie się ze mną podzielić swoim rankingiem lub kulturalnie podyskutować na temat któregoś z tytułów. W takim wypadku zapraszam do sekcji komentarzy.

4. HIStory3: Make our days count

HIStory3: Make our days count

Opis

Hao Ting jest beztroskim licealistą, który więcej czasu duma nad tym, jak zarobić na konsolę niż nad tym, jak dostać się na dobry uniwerek. Jego przeciwieństwem jest najlepszy uczeń w szkole – Xi Gu. Pewnego dnia ich ścieżki przecinają się przez ingerencję pewnej dziewczyny.

Dlaczego na czwartym miejscu?

Tytuł ten znalazł się w moim zestawieniu głównie za sprawą świetnego aktorstwa oraz reżyserii. Chciałabym raczej pomówić o tym, dlaczego nie zajął on wyższego miejsca. Po pierwsze zakończenie złamało moje serce. Nie mam tego za złe twórcom. To zawsze jakaś nowość wśród coraz większej ilości cukierkowych historii, ale żadne argumenty nie uśmierzą tego bólu. Po drugie było bardzo dużo cringe’u. Powiedziałabym nawet, że „second hand embarrassment” osiągnęło w tej dramie poziom krytyczny. Wiele razy zasłaniałam sobie oczy ze wstydu. Do teraz nie zapomnę tych skoków adrenaliny, kiedy któraś z postaci zaczynała szczekać, a ja akurat oglądałam bez słuchawek. Oglądanie tej serii było jak prawdziwy trening mojego refleksu i odporności na cringe.

5. Until we meet again

Until we meet again

Opis

Pharm jest pierwszoroczniakiem należącym do klubu kulinarnego, a Dean jest kapitanem drużyny pływackiej. Oboje a niewiadomych przyczyn wpadają sobie w oko już przy pierwszym spotkaniu. Czyżby coś ich łączyło w poprzednim życiu? (pytanie retoryczne, wszyscy wiemy, że tak)

Dlaczego na piątym miejscu?

A no dlatego, że seria jeszcze się nie skończyła i w zasadzie nigdy nic nie wiadomo. Póki co twórcy przedstawili nam całą plejadę interesujących bohaterów razem z utalentowanymi aktorami. Wszystkie pojawiające się desery są jeszcze słodsze i piękniejsze niż ich twórca, a główna para nie robi do siebie dziwnych podchodów w stylu „Ale ja nie jestem gejem”, „A może on nie lubi facetów?”, „Nie lubię facetów, ale ten to mnie trafił jak grom z jasnego nieba, normalnie umarł Krist – kochanek drugorzędnych bohaterek lakornów, a narodził się Arthit – kochanek Kongpopa” (taki mój głupi żarcik z nieśmiesznymi nawiązaniami do klasyki zarówno BL jak i literatury polskiej). Pharm i Dean nie są ślepi i zauważają, że coś iskrzy, więc postanawiają dać temu szansę i tyle.

No i tyle dobrego jak na razie, bo seria ma swoje wady. Akcja rozgrywa się wolno, a niektóre fragmenty są tak troszkę o niczym. Można się czasami odrobinę znudzić i o ile do szóstego odcinka nie miałam z tym problemu, tak od siódmego co po niektóre fragmenty to bym sobie przewinęła. Jeszcze tego nie zrobiłam, więc mam nadzieję, że następne odcinki troszkę ruszą z akcją. Albo chociaż pokażą trochę więcej WinTeam, bo po przeczytaniu nowelki o nich nadal czuję niedosyt.

Koniec tegorocznych podsumowań pod kątem BL

Czas zakończyć już te podsumowania i zostawić rok 2019 za sobą. Zacznijmy lepiej z nadzieją patrzeć w przyszłość, gdyż zapewne nowe serie pojawią się na horyzoncie już niebawem. Tak samo z resztą jak mój wpis o nadchodzących seriach BL. A tymczasem adios amigos!

TUTAJ macie mój poprzedni wpis, w którym ogólnie napisałam o wszystkich dramach BL, jakie widziałam w 2019 roku.

No a TUTAJ macie mój fanpage na Facebooku, który możecie polajkować i być z kluseczką na bieżąco.