Ten rok zdecydowanie był rokiem bardzo obfitym pod względem nowych dram bl. Chodzi mi nie tylko o ilość, ale także o jakość tego typu serii, która z roku na rok się poprawia. Można śmiało powiedzieć, iż dramy bl 2019 w wielu przypadkach reprezentują sobą więcej niż te z 2018. Chociaż niestety nie w przypadku wszystkich ta zasada działa. Oprócz kilku miłych zaskoczeń, w moim przypadku pojawiło się w tym roku kilka gorzkich rozczarowań.

O niektórych seriach chciałabym zapomnieć, ale nie mogę, ponieważ nadal widnieją na mojej liście wstrzymanych dram i mój wewnętrzny masochizm karze mi je jednak skończyć. Nie wiem, czy kiedyś mi się to uda, może kiedyś, jak będę naprawdę bardzo się nudzić. Do tych niefortunnych tytułów należą na przykład „Together with me: The next chapter”, albo „Dark blue and moonlight”.

Zaznaczę tutaj, iż we wpisie tym nie uwzględniam tylko dram, które wyszły w 2019 roku, ale uwzględniam też te, które wyszły wcześniej, jednak ja obejrzałam je dopiero w tym roku.

Za to do miłych zaskoczeń mogę zdecydowanie zaliczyć „Until we meet again”. Seria ta w zaledwie kilka odcinków podbiła serca miliona widzów. Z resztą absolutnie się temu nie dziwie. Twórcy w pełni sobie na to zasłużyli, ponieważ produkcja ta stoi na bardzo wysokim poziomie. Pozostaje nam tylko czekać i liczyć, że komuś uda się przebić ten sukces w nowym roku.

Dobra, koniec gadania. Czas przejść do listy. Nie układałam jej według jakiegoś bardzo konkretnego porządku, także możecie śmiało scrollować do tytułów, które was interesują. Nie spodziewam się, aby komuś chciało się czytać całą tą listę. Oczywiście nikomu tego nie bronię, ale będzie to raczej długa lista.

2 Moons 2

2moons2 dramy bl 2019

Opis

Wayo od dawna zakochany był w starszym od niego Phana, jednak myślał, że to uczucie jest nieodwzajemnione. Mimo to, postanowił pójść na ten sam uniwerek, co jego crush. Ich spotkanie jednak nie idzie po myśli Wayo, który pod wpływem emocji obraża Phana, który z kolei nie rozpoznaje w nim swojego dawnego wielbiciela.

Moja opinia

To pewnie niezbyt popularna opinia, ale wolałam pierwszą wersję i oryginalny skład. Choć muszę przyznać, że aktorstwo Bena zdecydowanie przewyższa te God’a (aktorzy, którzy grają Phana). Za to nie mogłam patrzeć na Earth’a (Wayo w nowej wersji). Według mnie zagrał bardzo sztucznie i na siłę próbował zrobić z siebie typowego uke, który nie specjalnie coś sobą reprezentuje. Dodatkowo nowa wersja wyjątkowo mnie nudziła. Nie wiem, czy przyczyniły się do tego nienaturalnie długie pauzy w dialogach, nieco dziwny montaż, czy jeszcze coś innego. Nie zmienia to jednak faktu, iż po prostu mnie ona nudziła. Mimo tego, myślę, że większość nowych aktorów ma potencjał i reprezentuje sobą całkiem przyzwoity poziom aktorstwa. Pocałunki w ich wykonaniu są bardzo naturalne i nie wyglądają jak u dzieci w przedszkolu. Mimo że jestem nieco rozczarowana, daję szanse kolejnemu sezonowi, który ma ukazać się bodajże w przyszłym roku.

Moja ocena: 7/10

He’s coming to me

He's coming to me dramy bl 2019

Opis

Mes jest samotnym duchem, który nie może odejść w zaświaty ponieważ nie zna przyczyny swojej śmierci. Pewnego dnia poznaje Thuna, który potrafi widzieć duchy. Chłopak postanawia pomóc duchowi rozwikłać tajemnicę jego śmierci.

Moja opinia

Seria ta jest naprawdę całkiem niezła. Uważam, że zasługuje na większy rozgłos, jednak spodziewałam się czegoś lepszego. Muszę przyznać, że moje oczekiwania co do tej serii były ogromne. Wiem, że to taki podstawowy błąd nowicjusza, ale nie mogłam nic na to poradzić. Uwielbiam zarówno Singto jak i Ohm’a. Uważam, iż pierwszy z nich mógł pokazać nam lepszy występ, niż to, co dostaliśmy ostatecznie. Nie uważam jednak, aby to była jego wina. Drama była bardzo mało promowana, a odcinków było tylko osiem, więc myślę, że stacja nie poświęciła tej serii zbyt dużo czasu na przygotowania. Myślę, że niestety takie podejście odbiło się na niektórych aspektach tego tytułu, a szkoda, ponieważ historia oraz obsada miały ogromny potencjał.

Moja ocena: 7.5/10

Theory of Love

Theory of love - dramy bl 2019

Opis

Third jest od lat zakochany w swoim najlepszym przyjacielu Kai’u. Ten jednak jest strasznym kobieciarzem i playboyem, także ich związek byłby raczej niemożliwy. Third mimo wszystko nie zamierza się poddawać (no a przynajmniej nie na początku). Warto dodać, że oboje są studentami wydziału filmowego.

Moja opinia

Niby dostałam to czego chciałam, ale odczuwam lekki niedosyt. Aktorstwo Guna jak zwykle na poziomie. Z Offem trochę gorzej, ale daje radę. Widać, że mimo wszystko postarał się chłopak. Zabrakło mi jednak tutaj drugiej pary, która co prawda była, ale było jej zdecydowanie za mało. Szczególnie biorąc pod uwagę umiejętności aktorskie White’a i Earth’a. No ale przynajmniej ludzie w końcu dostali swój wyczekiwany pocałunek Offgun”ów. W ogóle to, ku mojemu zdziwieniu, należe do #teamKai. W swoim życiu wiele razy byłam friendzone’owana, więc myślałam, iż będę po stronie Thirda i łatwo się z nim utożsamię, ale to jak traktował Kaia po pewnym incydencie było nieco przesadzone. Może i Kai bywał dupkiem, ale nie aż takim, żeby sobie zasłużyć na takie traktowanie (no a przynajmniej nie przez tak długi czas). Uważam, że Third zachowując się w ten sposób robił dokładnie to, co Kai wcześniej. Tyle, że w jego przypadku było to gorsze, gdyż on powinien zdawać sobie sprawę z tego, jak bardzo to boli.

Moja ocena: 7.5/10

Kiss me again (wątek BL)

Kiss me again PeteKao

Opis

W zasadzie nie wiem, co mam tu napisać. Oglądałam z tej dramy tylko momenty PeteKao, żeby potem zrozumieć kontynuacje im poświęconą czyli „Dark blue kiss”. W tym jednak przypadku są tylko wątkiem pobocznym, więc nie za bardzo jest co opisywać. Jedyne, co mogę powiedzieć to, że na początku się nie lubią, ale okazuje się, że mają wspólnych przyjaciół, więc dla dobra całej paczki muszą się dogadać.

Moja opinia

No cóż. Trochę nie do końca zrozumiałam niektóre wątki. Pewnie przez to, że nie oglądałam całej dramy. W każdym razie chemia dwóch głównych aktorów (TayNew) jest niepodważalna, a ich gre aktorską dobrze się ogląda. Nie wiem, co miałam bym więcej powiedzieć. Chyba tylko tyle, że warto obejrzeć te fragmenty dla lepszego zrozumienia „Dark blue kiss”. Pojęcia nie mam jak to wygląda z całością.

Moja ocena: 7.5/10

Dark blue kiss

Dark blue kiss dramy bl 2019

Opis

Jest to kontynuacja „Kiss me again”. No a przynajmniej teoretycznie, ponieważ twórcy nie do końca przemyśleli niektóre rzeczy, więz kilka faktów się nie zgadza. Generalnie mamy dwie pary. PeteKao poznaliśmy już w poprzedniej części, zaś kolejną parą jest SunMork. Sun jest właścicielem kawiarni i nie podoba mu się, że jego młodszy brat przyjaźni się z miejscowym badboy’em czyli Morkiem.

Dla nich warto obejrzeć tą serie

Moja opinia

Muszę przyznać, że na tą dramę czekałam pół roku ze względu na PeteKao, a SunMorki obchodziły mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg. Ostatecznie jednak ten pierwszy wątek zaczął mnie nudzić i okazało się, iż druga para wypada o niebo lepiej. Ich chemia była naprawdę imponująca. Napięcie między nimi można by normalnie nożem ciąć. To właśnie sprowadziło się do tego, że ta seria jest po prostu bardzo nierówna. Raz jest cudownie, a raz takie meh. Ostatecznie uważam jednak, że warto.

Moja ocena: 7.5/10

Together with me: The next chapter

Together with me the next chapter

Opis

Jest to kontynuacja „Bad Romance”, którego nie oglądałam. Oglądałam za to prequel „Together with me”.

Moja opinia

Powodem, dla którego nie obejrzałam „Bad Romance”, była po prostu nuda. Seria ta niesamowicie mnie nudziła więc postanowiłam ją porzucić. Zupełnie inaczej było z „Together with me”, które bardzo kocham i miałam nadzieje, że „The next chapter” pójdzie w jego ślady. To się jednak nie stało. Wymiękłam po kilku odcinkach. Nie wiem, czy wrócę jeszcze do tej serii.

Moja ocena: 6/10

The effect

The effect dramy bl 2019

Opis

Shin jest nieśmiałym pierwszoroczniakiem. Podziwia bardzo popularnego na jego uniwerku starszego Kenga. Przez pewien zbieg przypadków dwójka ta zaprzyjaźnia się. Keng zakochuje się w Shinie, a ludzie zaczynają plotkować, podczas gdy Shin chce tylko nie przykuwać niczyjej uwagi. Odrzuca uczucia Kenga, który wmawia sobie, że to dlatego, iż nie jest już popularny.

Moja opinia

Ta seria to coś zupełnie nowego w świecie BL. Dotyka tematów takich jak cyber przemoc, a nawet gwałt. Nie jest to zdecydowanie słodki romans jak większość takich seria. W zasadzie to w ogóle nie jest to romans. Ja nazwałabym to bardziej dramatem. Nie jest to tytuł dla osób wybitnie wrażliwych. Możliwe też, iż po obejrzeniu na długo zostanie wam w głowach. To generalnie coś, o czym sami musicie wyrobić sobie opinie. Zapraszam też do dzielenia się nią w komentarzach, ponieważ są to rzeczy, o których powinno się mówić jak najwięcej i to czyni tą serie bardzo ważną.

Moja ocena: 8/10

HIStory3: Trapped

HIStory3 : Trapped

Opis

Kilka lat przed wydarzeniami z dramy w strzelaninie ginie policjantka oraz lider gangu. Sprawa ta została jednak nierozwikłana i zamknięta. Młody policjant Shao Fei nie potrafi się z tym pogodzić. Postanawia sam rozwiązać tę sprawę i uważa, że obecny lider gangu, którego poprzednik zmarł w strzelaninie – Tang Yi, wie coś na jej temat.

Moja opinia

Kocham w tej dramie to, iż BL to nie wszystko, co ma do zaoferowania. Fabuła jest bardzo dobrze poprowadzona. Naprawdę wciąga z odcinka na odcinek coraz bardziej. Bohaterowie mają też wyraźnie rozwinięte osobowości, które nie ograniczają się do bycia uke bądź seme. Trzeba przyznać, że aktorsko seria ta również stoi powyżej przeciętnej. Czasami pojawia się trochę cringe’u, ale to akurat nieodzowny element „HIStory” (o którym, swoją drogą, kiedyś na pewno pojawi się oddzielny wpis).

Moja ocena: 8.5/10

HIStory3: Make our days count

HIStory3: Make our days count

Opis

Hao Ting jest raczej strasznym lekkoduchem. Nie obchodzą go jego wyniki na egzaminach, ani w zasadzie też jego przyszłość. Totalnym tego przeciwieństwem jest Xi Gu, dla którego wyniki w nauce są wszystkim. Oboje mają swoje powody, aby być takimi, jacy są. Niestety z początku żaden z nich nie próbuje tego zrozumieć, ale oczywiście z czasem to wszystko się zmienia, jak i zmieniają się ich relacje.

Moja opinia

Kolejna seria HIStory, która podbiła serca wielu, wielu fanów (szkoda tylko, że wbiła im nóż w to serce). Aktorzy pokazali na co ich stać w dosłownie każdej scenie. Zdjęcia także są trafione w punkt. Niektóre ujęcia są po prostu śliczne. Mam w zasadzie tylko jeden zarzut (zakończenie). Znajdziecie w tej dramie bardzo, ale to bardzo dużo cringe’u. Dawno nie było mi tak głupio przy oglądaniu BL. Tytuł tej serii to powinno być „Make our days cringe”. W moim przypadku tak to trochę wyglądało, ale może wy tak tego nie odczuliście. Dajcie znać w komentarzach. Jestem ciekawa, czy tylko ze mną jest coś nie tak.

Moja ocena: 8/10

Dark blue and moonlight

Dark blue and moonlight

Opis

Yan Fei jest młodym dyrektorem marketingu, a Hai Qing marzy o pójściu na studia artystyczne. W zasadzie nic ich nie łączy, ale pewnego Hai Qing zauważa Yan Fei’a na basenie i zafascynowany robi mu zdjęcie. Yan Fei to zauważa, a potem jakoś tak wychodzi, że całują się pod prysznicami. Później się rozchodzą i tak przez połowę serii. Warto też dodać, iż w tamtym momencie Yan Fei ma chłopaka, a Hai Qing później też sobie jednego znajduje.

Moja opinia

Przestałam oglądać tą dramę po sześciu odcinkach. O ironio na początku bardzo mnie ona wciągnęła. Na tyle, abym przestała czekać na polskie tłumaczenie i zaczęła oglądać po angielsku. Okazało się jednak, że jeden odcinek na tydzień to była ilość optymalna, aby seria mnie nie wynudziła. Kolejna sprawa to mega irytujący główny bohater. Naprawdę nie wiem, co Hai Qing sobie myślał, ale na pewno nie o innych. W każdym razie nie skreślam tej dramy całkowicie. W końcu mimo wszystko na początku mi się podobała, więc być może dam jej jeszcze jedną szansę.

Moja ocena: 6.5/10

The Untamed

The Untamed dramy bl 2019

Opis

Wei Wuxian jest uważany za wcielenie wszelkiego zła. Za życia zyskał przydomek Patrirchy Yiling, którym obecnie rodzice straszą swoje dzieci. Jednak w świecie intryg i podstępów nie wszystko jest idealnie czarne lub białe. No i teraz nie wiem, czy mam opisać teoretycznie główną linię fabularną, czy ten słynny flashback trwający trzydzieści odcinków. Jeżeli więc chcecie dowiedzieć się czegoś więcej, lub przekonać się, czy to drama dla was, polecam wpis Gosiarelli (mnie przekonał).

Moja opinia

Ta drama poszatkowała moje serduszko na milion kawałeczków. Nie żartuje. Nadal nie pozbierałam się po jej skończeniu. Dawno nie spotkałam się z tak rozwiniętą i oryginalną fabułą w BL. Znaczy niby wiem, że przez chińską cenzurę to w teorii nie jest BL, ale twórcy tyle razy w zasadzie puszczali oczko do czytelnika, pokazując, że to nie jest tylko bromance, iż ja traktuje to jak takie soft BL. Jeżeli zdecydujecie się na obejrzenie musicie być przygotowani na dużą ilość tak zwanego „eye sexu”. Główni bohaterowie bardzo intensywnie się na siebie patrzą bardzo często. Uważam też, że absolutnie każdy z aktorów zostawił po sobie ślad oraz udało mu się pokazać, co nie jest proste przy takiej liczbie postaci. Ujęcia i lokacje też są zrobione cudownie. Przyczepić się można do aż śmiesznie tragicznych efektów specjalnych, ale idzie przywyknąć podczas oglądanie. Jeśli jeszcze nie widzieliście tej dramy to lepiej lećcie zająć się tym teraz.

Moja ocena: 9/10

Tharntype

Tharntype the series

Opis

Type nienawidzi gejów (ma do tego powód, ale nie będę go zdradzać) i tak jakoś wyszło, że jego współlokator, z którym zdążył się już zaprzyjaźnić, okazał się gejem. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy Tharn (współlokator gej) zakochuje się Type’ie.

Moja opinia

No cóż, jako że drama porusza tematy takie jak molestowanie, nie dziw, iż stała się dosyć kontrowersyjna. Kilka rzeczy w zachowaniu Tharna mi bardzo nie odpowiadało na początku, ale na szczęście poprawił się później. Sama seria też zrobiła duże postępy według mnie. Muszę przyznać, że Gulf (aktor grający Type’a) spisał się na medal. Pokazał na ekranie tyle różnych emocji i do tego w tak autentyczny sposób, że ciężko przejść obok niego obojętnie. Kolejnym plusem jest historia, w której ciągle coś się dzieje (ale nie za dużo), więc raczej nie ma miejsca na nudę. No i Techno jest przecudowny (kto widział ten wie).

Moja ocena: 8/10

Until we meet again

Until we meet again

Opis

Korn i In byli ukochanymi, którzy trzydzieści lat temu popełnili samobójstwo. Ich zrozpaczone rodziny, chcąc zadośćuczynić za tą tragedię, połączyły ich czerwoną nitką, wierząc, że odnajdą się w przyszłych wcieleniach. Te wcielenia to Pharm – uroczy pierwszoroczniak należący do klubu kulinarnego oraz Dean – przystojny przewodniczący klubu pływackiego.

Moja opinia

Może i ten opis brzmi trochę cliché, ale drama o dziwo wcale taka nie jest. No a przynajmniej na razie, ponieważ jeszcze nie ukazały się wszystkie odcinki. Postacie zachowują się całkiem naturalnie, a Pharm ma swoją własną osobowość poza byciem „tym młodszym, niższym i uroczym”. Nie będę więcej pisać, ponieważ nie chce wyrabiać sobie opinii przed końcem tej serii. Pożyjemy, zobaczymy. Swoją drogą, byłam chyba jedyną osobą, która na tą dramę w ogóle nie czekała. Zaczęłam ją oglądać od wyjścia bodajże trzeciego odcinka. No i właśnie wtedy mnie trafiło normalnie jak grom z jasnego nieba, że ta drama jest cudowna. Jak się skończy to być może poświęcę jej oddzielny wpis (połowa będzie pewnie o tym, jak kocham Manow).

Moja ocena: 8/10

Hotel Stars

Hotel stars

Opis

Tutaj w zasadzie nie ma fabuły. Jest sobie grupka stażystów w superduper prestiżowym hotelu (który przyjmuje byle idiotów na staż). Dwójka, która najbardziej się wykaże, dostanie tam stałą pracę. Generalnie wiadomo, odejmują im punkty jak coś im nie pyknie, a jak sobie radzą to… no w zasadzie tego na razie nikt nie wie.

Moja opinia

No to czas na gorzkie rozczarowanie tego roku. Dla sprostowania, wątek BL jest, ale nie ma on nic wspólnego SBFive, a o przyzwoitej ilości czasu ekranowego możecie zapomnieć. Ale pomińmy ten szczegół, gdyż nie jest to główny problem tej serii. Ona po prostu nie ma żadnej konkretnej fabuły. Postacie są płaskie jak lolity w anime (nie uwłaczając lolitom rzecz jasna), a my nadal w zasadzie nie wiemy, komu kibicować. Żeby chociaż romans hetero zrobili porządnie, ale nawet to musieli sknocić. Nie widzę żadnej nadziei dla tej serii. Co tydzień będę do niej zaglądać chyba tylko po to, żeby oglądać ten jeden wątek BL, bo nic innego im nie wyszło. No może oprócz bromancu między postaciami granymi przez Tee i Tae. Uniformy jeszcze są ładne, ale to raczej niczego w tym przypadku nie zmienia.

Moja ocena: 5/10

Dramy, które muszę nadrobić w nowym roku

Tyle tego wyszło, że chyba mało kto z nas dał radę się wyrobić ze wszystkim i być na bieżąco. Ja nie jestem wyjątkiem. W tym roku znalazły się dwie dramy, których nie obejrzałam, mimo iż chciałam to zrobić. Oczywiście ominęły mnie też inne dramy bl, ale jakoś mnie nie ciągnie do ich nadrabiania. Mam tu na myśli tytuły takie jak „What the duck”, „I am your king” czy „Reminders”. Jeżeli jednak ktoś chciałby mnie przekonać, że warto sięgnąć po któryś z nich, to jestem otwarta na propozycje, także jeżeli ktoś chciałby mi polecić tytuł, którego nie zawarłam w tym zestawieniu. Czas jednak przejść już do tych dwóch tytułów, które na pewno nadrobię.

3 will be free

3 will be free
Sam plakat wygląda w sumie zachęcająco

No cóż, opis brzmi ciekawie. Opinie ludzi także są dosyć pozytywne. Na pewno jest to jakaś alternatywa dla takich typowych serii BL i jestem na prawdę ciekawa jak im to wyszło.

The Stranded

The stranded netflix

Tutaj w zasadzie jakoś bardzo nie ciekawi mnie tematyka serii, ale podobno para BL naprawdę świetnie wypadła. No i cała seria ma generalnie dobre opinie, a skoro już mam netflixa to czemu by nie skorzystać i nie zobaczyć o co ten cały szum.

Także to by było na tyle jeśli chodzi o moje podsumowanie roku pod kątem BL. Przynajmniej w tym wpisie, ponieważ planuje wstawić jeszcze wpis z moją topką tegorocznych dram oraz wpis z zestawieniem BL zapowiedzianych na przyszły rok. Jak już wstawię te wpisy na bloga, będziecie mogli je znaleźć na przykład tutaj. Na pewno wstawię też posta na Facebooku – https://www.facebook.com/Kanapowa-kluseczka-100401731479325/.

A co wam udało się obejrzeć w tym roku? A może czego wam się nie udało? Odkryliście jakieś własne perełki bądź coś was rozczarowało tak jak mnie?

W ogóle to przepraszam za te wszystkie dzikie formy i odmiany imion, ale po prostu nie wiem jak poprawnie odmieniać niektóre chińskie imiona albo tajskie ksywki w języku polskim. Tak że możecie mnie śmiało poprawiać jakby co.

Jeżeli podobało wam się zestawienie, zapraszam do polubienia mojego fanpage’a na Facebooku.