!Ostrzeżenie! Wpis zawiera spoilery.

Moje oczekiwania i obawy

Na tą kontynuację czekałam odkąd tylko pojawiła się oficjalna data premiery. Miałam co do niej duże oczekiwania i liczyłam, że twórcy popiszą się kreatywnością i zrobią coś jeszcze lepszego niż poprzednio. Oczywiście brałam pod uwagę, że Czarownica 2 może być robiona po prostu dla pieniędzy i nikt nie podejdzie do niej ambitnie. W końcu po sukcesie pierwszej części i tak do kina przyjdzie wystarczająco dużo osób, żeby była z tego niezła kasa. Starałam się schować takie myśli do kieszeni. Pierwsze trailery nawet na trochę mi to umożliwiły, ale już po seansie muszę stwierdzić, iż moje obawy były słuszne.

Niestety…

Czarownica 2 jest kontynuacją niepotrzebną, przewidywalną i cukierkową aż za bardzo. Nie znaczy to, że jest tragiczna i nie do oglądania. Mimo tego co napisałam, wizytę w kinie wspominam całkiem ok. Nie zmienia to jednak faktu, iż film pozostawił po sobie ten gorzki posmak zmarnowanego potencjału.

Czarownica 2 meme

Dlaczego?

Po pierwsze nie dzieje się w nim nic zaskakującego czy kreatywnego lub przynajmniej satysfakcjonującego. Dawno nie odczuwałam tak małej ilości emocji podczas oglądania czegoś. Dodam tutaj, że zdarzało mi się płakać na pokemonach i to nie jako dziecko. Momentami historia rozgrywa się tak, jakby twórcy specjalnie odrzucali wszystkie ciekawe pomysły na scenariusz.

Po drugie ciężko też jakkolwiek sympatyzować z postaciami innymi niż Diabolina i Diaval, którego na ekranie znowu było boleśnie mało. Reszta postaci nie wykazuje po prostu żadnych interesujących cech, które uczyniłyby je wyróżniającymi się na tle tłumu. Ani nie są specjalnie inteligentne, ani nie mają żadnych zainteresowań poza usilnym staraniem się o pokój między knieją a ludźmi. Naprawdę, pomijając już wątek miłości od pierwszego wejrzenia, to jak do diabła książę Filip i Aurora spędzali ze sobą czas? Zakładając, że jest to film dla starszych dzieci, ale jednak dzieci, z tym, o czym pomyśleliście, czekali raczej do ślubu. Z resztą, płaskie postacie to nie jedyny problem tego filmu.

Niedokończone, nierozwiązane i niewykorzystane wątki

Kolejnym problemem jest brak jakiejkolwiek konsekwencji dokonywanych wyborów scenariuszowych. Poskutkowało to zaiste genialnym wątkiem feniks jako protoplasty rasy Diaboliny. Pomysł nie byłby taki głupi, gdyby wyjaśnili to w jakiś kreatywny sposób. No bo w zasadzie jak to się stało, że z legendarnego, magicznego ptaka powstała rasa ludzi z rogami? Nie sądzę, że stało się to w sposób biologicznie naturalny. Wygląda to tak, jak gdyby twórcy dodali ten wątek tylko po to, żeby ta końcowa scena miała jakikolwiek sens. W rezultacie otrzymali tylko kolejny element, który sensu nie ma.

Niedokończony był też wątek chochlika-naukowca, któremu królowa obcięła skrzydła, a to mogło być naprawdę ciekawe i wzruszające. Mogłoby też pokazać mieszkańców kniei w nieco inny sposób.

Prawdziwa wojna czy tylko farsa?

Zastanawia mnie też jakim cudem ludzie i mieszkańcy kniei po zakończeniu bitwy tak łatwo z żądzy zemsty i złości przeszli do radości i świętowania. Przecież to była wojna, gdzie wiele osób nieodwracalnie straciło życie. Jestem pewna, że duża część z nich miała rodzinę, która ich kochała i nie pogodziłaby się tak łatwo z nagle ustanowionym pokojem. W filmie jednak nikt nie zdaje się na ten drobny szczegół zwracać uwagi. Jak tylko na zamku zaczęły rosnąć ładne kwiatki to nikt już nie pamiętał o tym, co stało się dosłownie kilka minut przedtem.

Jak Diabolina wylądowała w kniei?

Nikt też nie wyjaśnił dlaczego Diabolina jako jedyna ze swojej rasy wylądowała w kniei już jako dziecko i z równie niewiadomych przyczyn została jej władczynią.

Jedyny wątek jaki mi się naprawdę podobał i chciałabym żeby rozwinęli go bardziej to historia tego porwanego grzybka i tego drugiego stworka, którego nazwy nie pamiętam. Był mega uroczy i na same stworki bardzo przyjemnie się patrzyło ze względu na całkiem ładny projekt. Jeżeli byłby dobrze i z kreatywnością zrobiony, to mogłabym obejrzeć o nich cały film.

Czego oczekiwałam?

Swoją drogą oglądając ten film, w głowie wykreował mi się obraz jak bym chciała, aby wyglądała Czarownica 2. Pomyślałam, że byłoby całkiem niezłym rozwiązaniem (przynajmniej dla mnie ponieważ to tylko subiektywna opinia) gdyby Aurora szybciej zrozumiała swój błąd, ale i tak nie zdążyłaby nic zrobić ponieważ Filip by jej nie uwierzył i żeby w trakcie bitwy, widząc, ile mieszkańców kniei ginie, zrozumiała, że ludzie są zbyt okrutni, aby żyć z nimi w zgodzie. Uciekłaby z tymi, którzy przeżyli, a potem Diabolina wykorzystałaby swoją moc aby zamaskować knieję, by wyglądała jak zwykły las żeby, by żaden człowiek już do niej nie wtargnął. Z czasem ludzie zaczęliby zapominać o tym, co się stało. Jedyną rzeczą jaka by się zachowałaby, byłaby legenda o czarownicy i śpiącej królewnie przekazywana z ust do ust. Oczywiście w formie jaką my dzisiaj znamy ze zbioru baśni braci Grimm i animacji Disneya.

Może pomysł nie jest idealny, ale uważam, że gdyby wcielić go poważnie w życie i połączyć z tym, co dostaliśmy, lepiej dopracowując opisane przeze mnie powyżej wątki, do kin wszedłby znacznie lepszy film. Z resztą jakikolwiek oryginalny pomysł sprawiłby pewnie to samo.

Podsumowanie

Możecie się oczywiście nie zgadzać z tym co powyżej napisałam. W końcu każdy ma swój gust i prawo do własnego zdania. Mógł wam się spodobać nieco naiwny, ale baśniowy styl, który muszę przyznać ma jednak coś w sobie. Możecie być wielkimi fanami, któregoś z aktorów i wystarczy, że macie możliwość oglądać jego występ w wysokobudżetowej produkcji jak ta. Możecie mieć mnóstwo innych powodów, aby uważać, że jest to dobry, porządnie zrealizowany film. Czarownica 2 to dla mnie będzie, mimo wszystko, przeciętniak zrobiony dla pieniędzy po sukcesie jaki odniosła pierwsza część.

Moja ocena
  • Fabuła: 5.5/10
  • Postacie: 6/10
  • Klimat: 7/10
  • Przyjemność z oglądania: 7/10
  • Całość: 6.5/10

~~~~

No a jakbyście chcieli więcej recenzji, albo po prostu podobał się wam ten wpis, zapraszam do polubienia mojego fanpage’a na Facebooku.